Ukraińcy wnoszą sporo do budżetu ZUS. Uratują system emerytalny?

Wskaźnik przedsiębiorczości tymczasowych pracowników z Ukrainy wzrasta z roku na rok. Nie tylko odprowadzają oni składki ZUS za przepracowane tutaj okresy, ale częściej także osiedlają się w Polsce i zakładają własne firmy. Zdaniem wielu ekonomistów wyższy stopień migracji mógłby finansowo wspomóc polski system emerytalny, a bez niego mogą czekać nas bardzo małe emerytury.

Coraz więcej Ukraińców płaci składki ZUS

Ze statystyk stworzonych przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych wynika, że w drugim półroczu 2019 roku ubezpieczonych było 665 tysięcy obcokrajowców, z czego większość stanowili pracownicy z Ukrainy. Według obecnych szacunków stanowią oni aż trzy czwarte tej liczby. Warto dodać, że wciąż odnotowujemy przyrost tej liczby. W porównaniu do analogicznego kwartału zeszłego roku zanotowaliśmy aż 17% więcej Ukraińców niż w roku poprzednim. Niestety, poziom tego wzrostu był mniejszy niż oczekiwany i niższy aż o 13 punktów procentowych w porównaniu do zeszłego roku, i o 3 punkty procentowe mniejszym niż w II kwartale tego roku. Oznacza to, że wciąż jesteśmy na plusie, jeśli chodzi o napływ pracowników z Ukrainy do Polski, ale liczebność migracji maleje. Może być jeszcze mniejsza już na początku 2020 roku, kiedy to na imigrantów pochodzących spoza Unii Europejskiej otworzy się rynek niemiecki – jak podają specjaliści z agencji WynajemPracownikow.pl.

Ukraińcy coraz bardziej przedsiębiorczy

Powrót do Polski zapowiada aż 53% pracowników z Ukrainy. Niestety, większość z nich nie chce rezygnować z pracy tymczasowej i tylko 10% ogółu ma zamiar zostać w Polsce na stałe. Dobra wiadomość jest taka, że jest to najbardziej wartościowa część imigracji. Są to w większości pracownicy młodzi, dobrze wykształceni i posiadający wysokie kwalifikacje. Celują także w wyższe, lepiej opłacane stanowiska, a w konsekwencji będą odprowadzać wyższe składki do ZUS i raczej nie podejmą decyzji o powrocie do kraju lub reemigracji do państw Europy Zachodniej. Dodatkowo, osiedlający się w Polsce Ukraińcy bardzo często decydują się na otworzenie własnej firmy, głównie z branży budowlanej i handlowej. Bez wątpienia napędza to przedsiębiorczość i tworzy miejsca pracy nie tylko dla innych pracowników z Ukrainy, ale także dla pracowników polskich.

Czy wystarczy Ukraińców na załatanie dziur w ZUS?

Minister Rozwoju, Jagwiga Emilewicz twierdzi, że choć z powodu wysokiej przedsiębiorczości Ukraińców w Polsce wpływu do ZUS zwiększają się, to nie ma jeszcze powodu, by mówić o ratowaniu tego systemu. Jej zdaniem, system emerytalny w Polsce ma się dobrze, a przyszłe emerytury są zabezpieczone, nawet jeśli w przyszłych latach nie będzie przybywać pracowników z Ukrainy.

Innego zdania jest były prezes ZUS, Zbigniew Derdziuk. W jego opinii przyszli emeryci mogą liczyć na dużo mniejsze emerytury niż ci obecni, a świadczenie będzie wynosić tylko 30% ostatniej wypłaty. Ma to związek przede wszystkim z obniżeniem wieku emerytalnego, zwalnianiem młodych ludzi z odprowadzania składek na ZUS i niskim wskaźnikiem podejmowania pracy przez Polaków w wieku produkcyjnym. Dodaje także, że luki w ZUS są na tyle duże, że samo podniesienie wieku emerytalnego nie będzie w stanie tej sytuacji zmienić. Jego zdaniem konieczne jest stworzenie zachęt do przyciągnięcia większej ilości cudzoziemców, w szczególności pracowników z Ukrainy. Kluczowe jest to, by zostawali oni u nas na stałe, a nie tylko występowali w charakterze pracowników tymczasowych, gdyż po czasie im także trzeba będzie płacić emerytury, nawet jeśli wrócą na Ukrainę.